nyc

nyc

wtorek, 29 lipca 2014

Zwiedzanie cmentarza i polowanie na papugi.

W marcu tego roku odwiedziłam NY - po raz pierwszy - mogłam w końcu zobaczyć na własne oczy to o czym czytałam, słyszałam... i głownie to o czym nie czytałam i nie słyszałam:)

Pierwszy tydzień spędziłam na Brooklynie i jedną z pierwszych "atrakcji" jakie zobaczyłam - nie był Times Square, ale właśnie - cmentarz Green-Wood. Lubię czasem zacząć od mniej typowych miejsc. 
 
Był wyjątkowy piękny dzień, niesamowite, intensywnie niebieskie niebo (kolor nieba zapadł mi w pamięć) - relatywnie ciepło jak na tę porę roku (marzec) i wiatr od czasu do czasu przesuwał większe grupy uschłych liści - powodowało to szelest charakterystyczny dla pory jesiennej, niż zaczynającej się wiosny.

Sam cmentarz różni się nieco od tych znanych w Polsce - nagrobki są luźno rozmieszczone lub w szeregu, a sama pionowa płyta nagrobka wyrasta bezpośrednio z ziemi.

Teren jest również ciekanie zaaranżowany - liczne pagórki - nie jest monotonny - co powoduje że spacer po cmentarzu może być alternatywą dla spacerów po parku.


Foto.własna Cmentarz Green-Wood | Brooklyn | Nowy Jork


Sam spacer był skoncentrowany na misji - "zobaczyć papugi" - jednym z miejsc w NY gdzie żyją na wolności, jest właśnie ten cmentarz. Szliśmy już dość długo nasłuchując i wpatrując się w konary drzew - teren cmentarza jest niemały - można łatwo się zgubić - a papug nadal nie było. 


Ciekawostką jest że cmentarz jest miejscem ślubów - ze względu na urokliwą kapliczkę i są tu również organizowane wycieczki z przewodnikiem - co ciekawe przy lampce szampana. My mieliśmy mini Belvedery ze sklepu bezcłowego i też było Okay ;)



Wypatrując egzotycznych papug, doszliśmy na drugi koniec cmentarza - do bramy głównej i tam wreszcie dało się usłyszeć charakterystyczny dźwięk - tak! Mission Completed. Papugi odnalezione:)



Odnośnie papug to prawdopodobnie uciekły w latach 60-tych z nielegalnego kontenera na lotnisku JFK. 

Właśnie wróciłam z Barcelony i tam - jak na moje oko - ten sam gatunek,  niedaleko plaży Barcelonetta. Z tego co czytałam ostatnio, papugi też występują w Niemczech i Holandii - dzięki dużej zdolności adaptacyjnej, dostosowały się do miejskich warunków.

Polecana książka :

Paul Auster "Sunset Park"
Fabuła książki w okolicach Green-Wood.
O ludziach, którzy na własny sposób szukają siebie, miłości i szczęścia.




















Więcej o nowojorskich papugach tu:
link

Wiecej o cmentarzu Green-Wood:
link

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz